Misja i odpowiedzialność farmaceutów

Aktualności
Jak radzą sobie apteki, aby chronić przed zarażeniem koronawirusem swoich pracowników i pacjentów? Co robią, by zachować ciągłość sprzedaży leków? Jakie dodatkowe obowiązki spadają na farmaceutów?
Z optymizmem przyjmujemy informacje o tym, że kolejne apteki zdecydowały się na wcielenie w życie instrukcji bezpieczeństwa, którą przygotowały zespoły Medicare-Galenica oraz sieci aptek 4 Pory Roku. Zachęcamy, by korzystać z ich doświadczeń.

Jak to zrobić?

Rozdzielić dwie zmiany w aptece w sposób uniemożliwiający im kontakt?
Zorganizować dezynfekcję powierzchni, czyli zamknąć aptekę w środku dnia na przynajmniej 40 minut? Wypuścić jedną zmianę i wpuścić drugą innymi drzwiami? Zorganizować środki ochrony, gdy nie ma maseczek, rękawiczek, płynów odkażających? Zamontować ochronne szyby, kiedy na szklarza czeka się 10 dni?

mgr farm. Małgorzata Adamaszek-Czechowska, właścicielka apteki
Jana Kantego w Kętach

– Dwa tygodnie temu powiedziałabym, że to niemożliwe. Że to totalna dezorganizacja pracy apteki, gdy pacjentów jest dwa razy więcej. Że nie chcę zniszczyć ekspedycji i ustawić na niej taśm i barierek. Że nie potrafię pracować w rękawiczkach i nie będę prać codziennie fartuchów, bo po prostu nie mam na to czasu. Że chcę wchodzić na zaplecze wtedy, kiedy mam ochotę, a nie wtedy, gdy się odkażę. Że lubię być blisko pacjenta, a nie 1,5 metra od niego. Że jest mi zimno gdy ciągle jest otwarte okno. Że urządzenie do oczyszczania powietrza szumi i przeszkadza mi w pracy.

Ale stanęliśmy twarzą w twarz z realnym zagrożeniem i musimy się z nim zmierzyć: nie na zapleczu, nie przez telefon, nie zza laptopa w domu. Anna Szwed, koordynator z sieci aptek 4 Pory Roku – nasz dobry duch – pomogła nam przeorganizować pracę apteki tak, żeby obie zmiany były bezpieczne. Mamy szyby, mamy środki ochrony, mamy dwa odrębne zespoły i mamy procedury. Nie dlatego, że jesteśmy tak zaradni, ale dlatego, że pomogli nam inni. Pomogły panie z Pharmacy Solutions, pomógł pan Paweł z Międzychodu (szyby w dwa dni) i pan Grzegorz – złota rączka, który wszystko zamontował. Pomogły wszystkie panie w aptece, akceptując narzucone procedury i stosując się do nakazów i zakazów.

Powiecie, że się nie da? Apteka bez farmaceutów nie przetrwa. Musimy o nich zadbać tak jak o naszych domowników. Pomyślcie: czy stać Was na zamknięcie apteki, gdy jeden z pracowników zachoruje, a cały zespół pójdzie na przymusową kwarantannę. Wy też.

mgr farm. Paweł Iwaszko,
właściciel Apteki Rodzinnej Iwaszko
w Dzierżoniowie

– Zespół mojej apteki podzieliłem na dwie niezależne, niewidujące się ze sobą grupy, po zapoznaniu się z instrukcją bezpieczeństwa z sieci aptek 4 Pory Roku. Zrozumiałem, jakie mogą być konsekwencje dla pacjentów i dla biznesu, gdy jedna osoba zachoruje: pacjenci zostaną bez leków, a teraz przeżywamy oblężenie we wszystkich placówkach w mieście. Dlatego zdecydowałem, że farmaceuci do odwołania będą pracować w takim kryzysowym trybie, robiąc półgodzinną przerwę w działaniu apteki, aby zespoły bezpiecznie wymieniły się. Pacjenci przyjęli to ze zrozumieniem, bo przecież chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo wszystkich.

Co się zmieniło? Teraz zespoły pracują przez sześć, a nie osiem godzin, ale za to bardzo intensywnie. Nie mamy czasu na wykonywanie pracy biurowej, dlatego o godzinie 5-6 rano przychodzę do apteki i przygotowuję, co się da zespołowi, który zaczyna pierwszy.
Sytuacja w aptekach jest trudna, ponieważ pacjentów jest bardzo wielu, zapotrzebowanie na leki coraz większe, a tych refundowanych brakuje i w hurtowniach, i u producentów. Poza tym ostatnio mamy problem nie tylko ze zdobyciem płynu odkażającego, ale także z paracetamolem. Zajmuję się jednocześnie prowadzeniem apteki, jej zatowarowaniem i całym procesem wypełniania formalności biurowych oraz poszukiwaniami w Internecie – np. buteleczek, dzięki którym będę mógł rozlać płyn odkażający po 100 mililitrów, ponieważ o to ciągle pytają pacjenci. Na razie personel rozumie, że jest ciężej, nie ma u nas rotacji, dbamy o bezpieczeństwo swoje i pacjentów, ale nikt nie wie, jak długo nam przyjdzie pracować w takich warunkach. Dostępność leków to podstawa.

Grzegorz Snopczyński,
regionalny koordynator ds. sieci
4 Pory Roku, Pharmacy Solutions

– Decyzja właścicieli aptek o podziale personelu na dwa niezależne zespoły – które pracują na zmiany, bez widywania się ze sobą – nie jest łatwa. Część farmaceutów, gdy dostała od naszej sieci instrukcję bezpieczeństwa, w której taka rekomendacja była punktem numer jeden, uznała, że „tego się nie da zrobić”.

Potem jednak, po przemyśleniach, większość farmaceutów z mojego regionu zdecydowała się zastosować takie rozwiązanie w trosce o zdrowie pracowników i swój biznes.
Mam świadomość, że tam, gdzie pracują w aptece 1-2 osoby, rzeczywiście nie da się tego podziału wprowadzić. Dlatego szczególnie ważne są inne rekomendacje z instrukcji bezpieczeństwa, które przygotowaliśmy dla naszych partnerów.